Wpisany przez Redakcja KNM
Publicyści identyfikujący się z historyczną spuścizną po endecji mają zwyczaj polegający na rzucaniu na Józefa Piłsudskiego i jego obóz polityczny możliwie wielu oskarżeń. Oskarżenia te są niekiedy bezczelnie oszczercze, niekiedy zgoła zabawne, z reguły zaś niezbyt inteligentne. Niektórzy spośród ich autorów swoje uprzedzenia usiłują (z miernymi na ogół efektami) przystrajać w szaty głębszej refleksji i w tym celu m.in. wykorzystują aparat pojęciowy teorii cywilizacji prof. Feliksa Konecznego (1862-1949). Twierdzą mianowicie, iż Marszałek Piłsudski szkodził Polsce, należącej do cywilizacji łacińskiej, ponieważ wcielał w niej w życie wzorce charakterystyczne dla cywilizacji turańskiej, która w znacznej mierze ukształtowała go (za pośrednictwem carskiej Rosji) jako polityka. Oskarżenie to o tyle odstaje od pozostałych, że jeśli pominąć prymitywną zazwyczaj formę artykulacji, zawarta w nim hipoteza jest ciekawa i zasługuje na chwilę namysłu.





W obliczu Boga Wszechmogącego i Jego Matki, Polskiej Korony Królowej. Tobie Polsko, Ojczyzno moja o moc swoja z wrogiem walcząca teraz i o wyzwolenie, ślubuję służbę i wierność aż do ostatniej w sercu kropli krwi. A że nie zdradzę i – jako członek Konfederacji Tatrzańskiej – praw jej bojowych i tajemnie dochowam, braciom swoim w walce o Polskę wszystkie swe siły oddam, Ty mi dopomóż Boże!