sobota, 04 września, 2010
logo-gora-left
logo-gora-right

Publicystyka

Józef Piłsudski i turański pierwiastek

Turaska_ikona2Publicyści identyfikujący się z historyczną spuścizną po endecji mają zwyczaj polegający na rzucaniu na Józefa Piłsudskiego i jego obóz polityczny możliwie wielu oskarżeń. Oskarżenia te są niekiedy bezczelnie oszczercze, niekiedy zgoła zabawne, z reguły zaś niezbyt inteligentne. Niektórzy spośród ich autorów swoje uprzedzenia usiłują (z miernymi na ogół efektami) przystrajać w szaty głębszej refleksji i w tym celu m.in. wykorzystują aparat pojęciowy teorii cywilizacji prof. Feliksa Konecznego (1862-1949). Twierdzą mianowicie, iż Marszałek Piłsudski szkodził Polsce, należącej do cywilizacji łacińskiej, ponieważ wcielał w niej w życie wzorce charakterystyczne dla cywilizacji turańskiej, która w znacznej mierze ukształtowała go (za pośrednictwem carskiej Rosji) jako polityka. Oskarżenie to o tyle odstaje od pozostałych, że jeśli pominąć prymitywną zazwyczaj formę artykulacji, zawarta w nim hipoteza jest ciekawa i zasługuje na chwilę namysłu. 

   

75 lat bez Marszałka

Często z początkiem maja myślę o NIM. W bieżącym roku szczególnie intensywnie. Oto teraz mija 75 lat od daty zgonu naszego Pierwszego Marszałka Niepodległej Polski. Józef Piłsudski zmarł w Pałacu Belwederskim 12 maja 1935 roku o godzinie 20.45. Został pochowany 17 maja tam, gdzie dziewięć lat wcześniej pochował Słowackiego – owego wielkiego Króla-Ducha. Jego zgon wywołał prawdziwy wstrząs nie tylko w Polsce, ale i na świecie. Uroczystości żałobne cechowała powaga i dostojeństwo. Kultura ówczesnego polskiego społeczeństwa była taka, że nikt nie akceptował zachowań populistycznych, histerii i bigoterii. W klimacie dostojeństwa żegnano prawdziwego Żołnierza Niepodległości, obrońcę całego narodu, a nie jakiegoś działacza jednej partii.
   

Wiosna, Wielkanoc, imieniny Ziuka

Na początku dwudziestego pierwszego stulecia zwykle żyjemy w gąszczu,  irytującym natłoku  wyrazów, a więc rzeczowników, czasowników, przymiotników, takich, jak: procedura, priorytet, przetarg, afera, korupcja w prokuraturze, policji i sądownictwie, eksmisja rodzin z dziećmi na bruk, rewaloryzacja, lista dłużników, oprocentowanie, stopy procentowe, pedofilia, nepotyzm, gry hazardowe,  narkomania, prywatyzacja, podatek Belki,  koszty przesyłów energii elektrycznej, molestowanie, „wyprowadzanie” milionów złotych z banków. Tego rodzaju rejestr leksykalny – wielekroć budzący grozę – idzie w nieskończoność. Męczy on nas przez cały rok, niczym ostry gwóźdź w przemoczonym bucie zimową porą. Nic dziwnego, że na przełomie lutego, marca i kwietnia lubię – wbrew wszystkiemu, na siłę – przywoływać w myślach słownictwo z całkiem innego pola semantycznego. Jest to moja „domowa” psychoterapia.

   

Powstanie styczniowe w oczach Piłsudskiego

Główny współtwórca Niepodległej Polski, Józef Piłsudski był pogrobowcem powstania 1863 roku. Przyszedł na świat 5 grudnia 1867 a więc trzy lata po jego upadku w 1864.
   

Niepodległościowe strofy 11 listopada 1918

Przybycie Józefa Piłsudskiego do Warszawy 10 listopada 1918 roku i powierzenie mu dnia następnego godności Tymczasowego Naczelnika Państwa Polskiego zakończyło wieloletnią niewolę naszego narodu. Państwa zaborcze rozsypały się w gruzy w wirach wojny i w dynamice ruchów niepodległościowo-rewolucyjnych. Legendarny romantyczny męczennik sprawy narodowej, więzień Magdeburga, w pełni zasłużył na poetyckie strofy, jakie składali na jego cześć najprzedniejsi ludzie pióra, a także zwyczajni „układacze wierszy”, w tym szarzy strzelcy piszący z miłością o swym Brygadierze i Komendancie częstokroć w zimnych okopach.
   

Witkiewicz i czapka Ziuka

Według Witkiewicza Brygadier był fascynującym uosobieniem najszlachetniejszych cech narodu. „Patrzę na czapkę Ziuka – pisał 13 sierpnia 1914 – i myślę o Nich wszystkich”. Ubolewał, że – jako fizycznie słaby – nie może iść do okopów. Ale z wielkim zaangażowaniem – jako człowiek pióra – sławił czyny żołnierskie. 7 listopada tegoż roku wyznawał: „Postać Piłsudskiego jest czystą emanacją dzisiejszych czasów. […] To jest właśnie człowiek, który był KONIECZNY, dlatego to, co On czyni, staje się w sposób cudowny. Ach Ziuk!” 
   

Moja pierwsza Kadrówka, czyli wspomnienie z lat chmurnych, lecz nie durnych

Idziemy we dwóch i wraz z towarzyszem, gdzieś na leśnym dukcie, zupełnie jak ostatnie ofermy, włazimy na szarą wołgę ze śpiącymi czterema sb-kami. Byliśmy już nieźle umundurowani. Na głowach nosiliśmy bordowe berety z prawidłowymi orzełkami. Zaspanych tajniaków zatkało. Pytają; „A wy to kto?”. Jak zwykle przytomny Wiesiek gromko rzuca: Wojsko Polskie. Nawet nie wysiedli z samochodu.
   

Odkrywał przed nami arkana historii

Śmierć prof. Pawła Piotra Wieczorkiewicza jest niepowetowaną stratą dla polskiej historiografii. Odszedł erudyta, publicysta, popularyzator historii, miłośnik strategicznych gier komputerowych i literatury pięknej. Człowiek wielkiego serca, kultury i dowcipu, który cieszył się wielką popularnością wśród studentów. Historyk stawiający odważne tezy badawcze, rewidujący mity i otwarcie przedstawiający swoje poglądy w mediach. Miał 61 lat.

 

   

"Walce o Polskę wszystkie swe siły oddam", czyli rzecz o Konfederacji Tatrzańskiej

ikona_ktW obliczu Boga Wszechmogącego i Jego Matki, Polskiej Korony Królowej. Tobie Polsko, Ojczyzno moja o moc swoja z wrogiem walcząca teraz i o wyzwolenie, ślubuję służbę i wierność aż do ostatniej w sercu kropli krwi. A że nie zdradzę i – jako członek Konfederacji Tatrzańskiej – praw jej bojowych i tajemnie dochowam, braciom swoim w walce o Polskę wszystkie swe siły oddam, Ty mi dopomóż Boże!
   

Wizerunek Czarnej Madonny w historii

Jak to widać w publikacji  Ojca Eustachego Rakoczego,  obraz Madonny Częstochowskiej od setek lat wchodził do wiejskich chat i polskich domów. Powszechnie pojawiał się na ryngrafach dawnych  rycerzy, a potem   żołnierzy Niepodległości, na – jak już zaznaczono - sztandarach wojskowych i powstańczych, na gardach mieczów i szabel. W tajnych zawiniątkach szedł etapem na Sybir, do kaźni niemieckich, oflagów i stalagów. Towarzyszył legionom Dąbrowskiego i kosynierom Kościuszki, powstańcom listopadowym i styczniowym, „legunom” Józefa Piłsudskiego, „błękitnym” mundurom generała Józefa Hallera.  Pojawiał się wraz z armią Generała Andersa w Jerozolimie, pod Monte Cassino; pod Narwikiem, Bredą; we Francji i w Wielkiej Brytanii. Pośród młodych powstańców Warszawy w sierpniu 1944 roku. Zawsze i wszędzie, gdzie toczyło się nasze życie i wrzała walka ludzi z imieniem POLSKA na ustach.
   

Strona 1 z 2

Napisałeś/aś artykuł? Znasz nieopublikowaną dotąd anegdotę, cytat, ciekawostkę? Znalazłeś/aś w sieci wartościowy materiał lub stronę? Posiadasz archiwalne zdjęcia bądź pamiątki? Napisz do nas, pomóż w budowie portalu.
Copyright © 2006-2010 ISSN 1899-8348 Komendant, Naczelnik, Marszałek. Józef Piłsudski i jego czasy.
(e-mail: redakcja portalu | administracja modułów społecznościowych | inne formularze kontaktowe)
stat4u